Antychryst zapowiadany był przez twórców jako thriller psychologiczny z elementami horroru. Kilka zwiastunów, które dane nam było zobaczyć przed premierą, miało być przedsmakiem prawdziwej uczty na którą zabierze nas von Trier. Zainteresowanie wzbudzał fakt, że zdobywca dwóch Złotych Palm sięga do rekwizytorni horroru, co rzadko ale udanie (w przypadku Królestwa) robił do tej pory – wszyscy liczyli więc na nieprzeciętne kino i kunsztowną szermierkę gatunkiem. Zapowiedzi spełniły się po części. W tle przebija się więc thriller z elementami psychologii, tyle tylko, że rekwizyty okazały się być rodem z filmów porno, a niejednokrotnie nawet i z filmów gore. Pomimo tego, że daje to nieco przerażający efekt, nie o takie przerażenie wszystkim chodziło.
Film jest bardzo nierówny. Nie jestem na tyle nieodpowiedzialny, aby oceniać go jako zły czy kiczowaty – "film nierówny" pasuje tutaj w sam raz. Daje się dostrzec w nim silny potencjał, bo przy wszystkich minusach tego filmu (nie jest ich wiele – są jednak za to dość duże), von Trier potrafi momentami wywołać klimat niepokoju i sprawić, że czujemy się w kinowym fotelu nieswojo. Myślę, że to jest główna zaleta tego filmu: duszna atmosfera, której kwintesencja nie polega na epatowaniu grozą i przemocą (zaznaczam, że do pewnego momentu), ale na skupianiu się na snach, tajemnicy, niejasnemu zagrożeniu. To wszystko ukrywa się w Edenie, lesie nazywanym tak przez głównych bohaterów, którzy udają się tam po tragicznej śmierci swojego jedynego dziecka. Matka (Charlotte Gainsbourg), wstrząśnięta tą tragedią, nękana koszmarami i napadami lęku, wciąż nie może dojść do siebie. Mąż (Willem Dafoe) jako psychoterapeuta postanawia podjąć ryzykowną próbę uwolnienia żony od bolesnej traumy. Oboje wybierają się do Edenu, źródła lęków małżonki, aby tam dokończyć terapię i pokonać demony przeszłości. Jednak im głębsze pokłady psychiki żony odkrywa jej mąż, tym bardziej leczenie się komplikuje. Na jaw wychodzą skrywane przez żonę fakty, a On zaczyna tracić kontrolę nad terapią.
Film początkowo niewątpliwie przykuwa. To mogło być dobre studium psychologiczne, zostawiające margines na tajemnicę i błądzenie w podświadomości, które rodzi złe przeczucia. Lars von Trier dobrał do tego niezłą obsadę. Mało znana szerszej publiczności Gainsbourg zbudowała popisową rolę zrozpaczonej matki i żony. Dafoe jako mąż gra równie dobrze, wprawdzie mniej ekspresywnie, ale dla równowagi charakterów było to konieczne. Ten duet uzupełnia się niemal idealnie, co niestety przesłaniają fragmenty, kiedy von Trier bezpruderyjnie mówi o ich cielesnej zażyłości. Aż takich detalów film nie potrzebuje, bo lepiej chyba zostawić coś dla wyobraźni, tyle że to chyba akurat przepis dobry na horror, którym Antychryst niestety się nie stał. Elementy makabry, sceny otwarcie pornograficzne i zupełnie od rzeczy sporadycznie nawiedzająca naszych bohaterów trójca: lis z dzwoneczkiem (!), sarna i kruk: to wszystko stanowi łyżkę dziegciu w tym filmie. Złożona relacja między bohaterami, całe otoczenie, a nawet takie szczegóły jak żołędzie spadające na dach domu, chore drzewo, czy lisia nora umykają i gubią swój urok. Film przestaje być oniryczny, a akcja rozwija się niestety boleśnie, zarówno dla widzów jak i bohaterów. Tak jak ponurym tembrem o chaosie natury oznajmił lis, również i od tego momentu na ekranie zaczyna królować bezład.
Ostatecznie Antychryst nie wstrząsa (chyba życzyłbym sobie aby tak było), mniej wrażliwych może co najwyżej zdegustować. Jest filmem, który miał spore szanse stać się dziełem przynajmniej dobrym - obecnie jest co najwyżej przeciętny. Może kiedyś to się zmieni, jeśli tylko w przypływie kolejnej depresji von Trier skręci wersję reżyserską, która miejmy nadzieję, będzie lepsza od oryginału. Do tego czasu możemy sobie pozwolić na każdy inny film z artystycznego dorobku Duńczyka. Na tej liście Antychryst z pewnością jest jednym z mniej wartościowych dzieł.
Film początkowo niewątpliwie przykuwa. To mogło być dobre studium psychologiczne, zostawiające margines na tajemnicę i błądzenie w podświadomości, które rodzi złe przeczucia. Lars von Trier dobrał do tego niezłą obsadę. Mało znana szerszej publiczności Gainsbourg zbudowała popisową rolę zrozpaczonej matki i żony. Dafoe jako mąż gra równie dobrze, wprawdzie mniej ekspresywnie, ale dla równowagi charakterów było to konieczne. Ten duet uzupełnia się niemal idealnie, co niestety przesłaniają fragmenty, kiedy von Trier bezpruderyjnie mówi o ich cielesnej zażyłości. Aż takich detalów film nie potrzebuje, bo lepiej chyba zostawić coś dla wyobraźni, tyle że to chyba akurat przepis dobry na horror, którym Antychryst niestety się nie stał. Elementy makabry, sceny otwarcie pornograficzne i zupełnie od rzeczy sporadycznie nawiedzająca naszych bohaterów trójca: lis z dzwoneczkiem (!), sarna i kruk: to wszystko stanowi łyżkę dziegciu w tym filmie. Złożona relacja między bohaterami, całe otoczenie, a nawet takie szczegóły jak żołędzie spadające na dach domu, chore drzewo, czy lisia nora umykają i gubią swój urok. Film przestaje być oniryczny, a akcja rozwija się niestety boleśnie, zarówno dla widzów jak i bohaterów. Tak jak ponurym tembrem o chaosie natury oznajmił lis, również i od tego momentu na ekranie zaczyna królować bezład.
Ostatecznie Antychryst nie wstrząsa (chyba życzyłbym sobie aby tak było), mniej wrażliwych może co najwyżej zdegustować. Jest filmem, który miał spore szanse stać się dziełem przynajmniej dobrym - obecnie jest co najwyżej przeciętny. Może kiedyś to się zmieni, jeśli tylko w przypływie kolejnej depresji von Trier skręci wersję reżyserską, która miejmy nadzieję, będzie lepsza od oryginału. Do tego czasu możemy sobie pozwolić na każdy inny film z artystycznego dorobku Duńczyka. Na tej liście Antychryst z pewnością jest jednym z mniej wartościowych dzieł.
Paweł Szczygielski, Filmy.pl


Filmy.pl to otwarty portal filmowy, który odwiedzać mogą nie tylko zaprzysięgli kinomaniacy, ale także zwykli fani kina, którzy wyjście do kina traktują jako dobrą rozrywkę. Wszystkim naszym użytkownikom polecamy naszą bazę najnowszych filmów, gorące recenzje kinowe, zwiastuny filmowe oraz galerie zdjęć. Organizujemy konkursy filmowe, w których można zdobyć atrakcyjne nagrody. Zapraszamy także wszystkich na nasze forum filmowe, gdzie można podyskutować na takie tematy jak ulubione filmy, gwiazdy ekranu, technika filmowa, muzyka filmowa, festiwale i nagrody filmowe, kina, filmy telewizyjne… i wiele, wiele innych tematów!








