Dziennik zakrapiany rumem
Paul Kemp porzuca nowojorski hałas na rzecz błogiego spokoju wyspy Portoryko i przyjmuje posadę w lokalnej gazecie. Umilając sobie czas pokaźnymi dawkami rumu, Paul poznaje i błyskawicznie traci głowę dla zmysłowej Chenault...
Dziennik zakrapiany rumem
Cokolwiek się zdarzy
Alex jest scenarzystą. Pracuje nad osobistym tekstem: historią o weekendzie z bardzo klarownie wyznaczonym celem. Będzie kochał się ze swoją żoną cztery razy. Nie zmieni ani jednej linijki tekstu? Jak to ma się do rzeczywistości?
Cokolwiek się zdarzy
Łowca trolli
Hans to tajemniczy jegomość z brodą niczym Rumcajs, samotnie wędrujący po lasach i ostępach Norwegii. Pozornie jest kłusownikiem polującym na niedźwiedzie. Prawda jest jednak inna - Hans poluje na... trolle!
Łowca trolli
Mission Impossible: Ghost...
Oskarżony o zamach bombowy na Kreml, agent Ethan Hunt z resztą zespołu zostaje zwolniony z obowiązków. Pozostawiony bez środków i wsparcia, Ethan musi znaleźć sposób na oczyszczenie dobrego imienia agencji...
Mission Impossible: Ghost...
Chciwość
Pierwsze 24 godziny finansowego kryzysu na Wall Street. Kulisy wydarzeń, które zmieniły cały świat. Analityk pracujący firmy z Wall Street, odkrywa niepokojące dane, które wskazują na nieprawidłowości finansowe..
Chciwość
Szalone serce
USA,  2009
(Crazy Heart)


Gatunek:
Muzyczny, Melodramat
Data premiery:
16.12.2009 (Świat)
30.04.2010 (Polska)
Dystrybutor w Polsce:
Imperial-Cinepix
Czas trwania:
112 min.
Streszczenie filmu:
Jeff Bridges wciela się w tragikomicznego antybohatera – podstarzałego muzyka country, Bada Blake’a. To zmęczony życiem muzyk mający za sobą nieudane małżeństwa, wyniszczające lata w trasie i morze wypitego alkoholu. Wybawieniem okazuje się dla niego młoda Jean (dwukrotnie nominowana do Złotego Globu Maggie Gyllenhaal) – dziennikarka pragnąca poznać Bada Blake’a - człowieka, a nie tylko muzyka. Bad przekona się, jak trudno wrócić na prostą.

 Więcej >>
Whisky, moja żono...  26.04.2010

  Bohaterem większości utworów country jest starzejący się jegomość, opowiadający o swoim przeszłym życiu, pełnym plebejskich rozrywek – alkoholowych libacji, burd i panienek lekkich obyczajów oraz tragicznych przejść – zdrady, zaprzepaszczonej przyjaźni, straconej miłości, nędzy... Krótko mówiąc – swojski koleś, który zepsuł wszystko, co było w życiu do zepsucia, który mniej lub bardziej użalającym się tonem próbuje racjonalizować swoje działania i przy okazji sprzedać słuchaczom nieco życiowych mądrości. Film Scotta Coopera jest skomponowany w poetyce takiego właśnie utworu, przesyconego nastrojem zmęczonego stoicyzmu.

 

Historia Bada Blake'a (Jeff Bridges) do złudzenia przypomina historię z Zapaśnika (2008) - bohater jest zmęczonym życiem i używkami gwiazdorem, który lata świetności ma już dawno za sobą. Nie utrzymuje bliskich kontaktów z synem, i gdy już jest właściwie na samym dnie, dostaje od losu ostatnią szansę w postaci kobiety, która obdarzy go względami, na które nie zasłużył. I used to be somebody, but now I am somebody else - śpiewa Bad w jednej ze swych piosenek, wyrażając w tym dobitnie swoje obecne położenie, wyczerpanie sprzyja szczerej konfesji. Bad nikogo już nie udaje, ani nie upiększa swej przeszłości. Widzimy podupadłego na duchu i zdrowiu człowieka, i choć płuca założyły się z wątrobą, które dokona ostatecznej zagłady ex-gwiazdora, tlą się jeszcze w nim iskierki dumy. To dzięki niej jest w stanie nawiązać romans z młodą dziennikarką (Maggie Gyllenhaal) i odkryć na nowo radość życia. Jednak w kulturze country nikt nie szuka olśnienia umysłu i życiowych przełomów, a jedynie łatwej ekspiacji i odrobiny słodyczy na dnie szklanki gorzkiej whisky.

 

Pierwotnie muzyka country oparta była na prostym schemacie trzech akordów, choć od tamtej pory dokonało się w niej wiele przeobrażeń, trzy łatwe mentalne akordy niezmiennie w niej wybrzmiewają: strata, upadek i odkupienie. Niekończący się recykling tych samych miałkich uczuć, jako materiał aktorski, jest niezwykle nużący i trudny, jednak Jeff Bridges już dawno pokazał, że w tego rodzaju umysłowych procesach jest ekspertem. W postaci Bada Blake'a pobrzmiewają echa jego kreacji z Big Lebowskiego, Krainy Traw czy Człowieka, który gapił się na kozy. Wszystkie te role łączy rodzaj osobliwej, niedbałej charyzmy. Tak jak w przypadku Zapaśnika to właśnie aktorstwo odtwórcy głównej roli sprawia, że banalna i marginalna historia staje się choć na chwilę magiczna. Bridges gra bez wysiłku, naturalnie, bezbłędnie wyczuwa wszelkie ukryte zakamarki i pokręcone psychiczne ścieżki swego bohatera. To, co w Big Lebowskim robił z przymrużeniem oka, tu robi na serio, jest „wzorowym” nieudacznikiem, choć Bad, inaczej niż Dude, mimo swej życiowej głupoty jest inteligentny i samoświadomy - świetnie wyważona codzienna motywacja, oscylująca między pragnieniem trwania, a brakiem samozadowolenia. Najlepszą tego metaforą jest rytuał puszczania pawia za sceną i powrót na estradę na ostatni refren. Obrzydzenie własną bezsilnością kontrastuje z poczuciem godności, której pokłady ukryte są starannie gdzieś pod tłuszczem codziennego marazmu i zniechęcenia.

 

Może się nasunąć myśl, że historia Bada to jedna z wielu historii gasnących gwiazd, w końcu Scott Cooper czerpie garściami chociażby z Pod czułą kontrolą (1983) z Robertem Duvallem. Jednak nie odczuwa się ani przez moment, że Szalone serce jest kalką innych tego typu opowieści, których historia kinematografii zna bez liku, ale jest jakby prototypem tych filmowych klisz. Choć podobnych  historii widziało się już wiele, można odnieść wrażenie, że właśnie Szalone serce, jest tą pierwszą. Sporo wiarygodności film zawdzięcza starannie dopracowanym postaciom drugoplanowym, które łączą z Badem nietuzinkowe relacje. Tommy Sweet (Colin Farell) to dawny uczeń, artysta country nowej generacji, racjonalnie podchodzący do swej kariery, zachowujący umiar w swym gwiazdorstwie, i jak rzadko się zdarza - wciąż szanujący Bada, swojego muzycznego mentora. Lekko przełamuje schemat także związek Blake’a z Jean: ona - młoda, ale pozbawiona złudzeń nie liczy na wiele ze strony alkoholika, on - niegdyś prawdopodobnie próżny kobieciarz, teraz bardziej samokrytyczny, nie pozwala się zwieść swojemu męskiemu ego. Miłosny wątek toczy się szorstkim, nie romansowym torem, niewiele w tych uczuciowych doświadczeniach spełnienia, więcej życiowej nauki. Jak w refrenie jednej z piosenek Bada:  Sometimes falling feels like flying, for a little while… Tak łatwo można pomylić spadanie z lataniem i tak łatwo trwać w tym przekonaniu całe życie… Może warto kiedyś złożyć skrzydła i stanąć mocno na ziemi?

 

 

                                                                                                          Ludwika Mastalerz, Filmy.pl

Autor Post
cisnhe
Dodano 2 lata temu; 05.07.2010, 17:13:25
W51wSq ihdlmgpkcckx, hddplxvxqokn, [link=http://pptutacbzmoy.com/]pptutacbzmoy[/link], http://auxkyolxmupd.com/
Julia
Dodano 2 lata temu; 03.05.2010, 15:25:26
ja już to widziałam i muszę przyznać że zakochałam się w tym filmie
Olga
Postów: 82
Dodano 2 lata temu; 03.05.2010, 11:27:30
Troszeczkę ponarzekam, ale "Szalone serce" to jeden z nielicznych filmów z 2009 roku, które dają do myślenia. Solidny scenariusz, dobra gra aktorska, świetne otoczenie i perfekcyjnie dobrana ścieżka dźwiękowa, to tylko niektóre zalety tej amerykańskiej produkcji. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich kinomanów i miłośników wiejskich klimatów w stylu country.
Alfred
Dodano 2 lata temu; 08.04.2010, 12:07:46
Po prostu muszę zobaczyć :D

Szybki komentarz

Autor
 
Adres e-mail
 
Treść wypowiedzi
 
Przepisz kod  

Włącz BBCode
 
Włącz emotikony
 
 
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem

http://twitter.com/filmy_pl
Śledź nas na Twitterze
Wszystko co najnowsze w serwisie wyćwierkamy na bieżąco!
http://www.facebook.com
Filmy.pl na Facebook
Dołącz do Filmy.pl na Facebook - zostań naszym przyjacielem
http://www.youtube.com
Nasz kanał YouTube
Oglądaj zawsze świeże zwiastuny na naszym kanale na Youtube.com