Nastolatkowie, ci z dolnej granicy wiekowej, może i będą się zachwycać akrobatycznymi scenami walki, dziwacznymi zwierzętami, które wyglądają jak z laboratorium eksperymentów genetycznych i poetycko-ładnymi efektami specjalnymi. Bieganie po ścianach i kopniaki z półobrotu w końcu zawsze robią na młodzieży wrażenie. Owszem, latający bizono-pies jest sympatyczny (acz nie tak, jak psiak z Niekończącej się opowieści) a wirujące wodne kule czy "gniew oceanu" nawet starszym się spodobają. Ale to wszystko. Niestety, wizualna cześć dzieła jest jego jedyną mocną stroną (a i tak nie jest to coś, co powala na kolana). Film ogląda się bez żadnych emocji. Przygody małego chłopca, który ma okiełznać cztery żywioły i doprowadzić do pokoju na Ziemi, powinna być ekscytująca, epicka, tymczasem jest nudna i pozbawiona polotu.
Obraz powstał na podstawie serialu. Niestety M. Night Shyamalan nie poradził sobie z "przetłumaczeniem" telewizyjnej produkcji na język kina, przez co "Ostatni władca wiatru" ma przedziwne tempo - najpierw reżyser "każe" narratorowi (a dokładniej narratorce) w telegraficznym skrócie streścić 100 lat historii, by później długie minuty poświęcić na synchroniczne treningi dzieciaków, polegające w zasadzie na machaniu rękami. Słabe jest również aktorstwo, najgorsze jednak są drewniano-kwadratowe dialogi, które często brzmią jak z wypracowania gimnazjalisty (kwestia o "zaprzyjaźnianiu się" już stała się żartem wśród moich znajomych).
Przyznaję, pojawiają się w obrazie imponujące pod względem plastycznym momenty. Dzieło uczy przyjaźni, odpowiedzialności, szacunku, poświęcenia. Jest jednak wiele ciekawszych, bardziej porywających filmów, które spełniają to zadanie.
Obraz powstał na podstawie serialu. Niestety M. Night Shyamalan nie poradził sobie z "przetłumaczeniem" telewizyjnej produkcji na język kina, przez co "Ostatni władca wiatru" ma przedziwne tempo - najpierw reżyser "każe" narratorowi (a dokładniej narratorce) w telegraficznym skrócie streścić 100 lat historii, by później długie minuty poświęcić na synchroniczne treningi dzieciaków, polegające w zasadzie na machaniu rękami. Słabe jest również aktorstwo, najgorsze jednak są drewniano-kwadratowe dialogi, które często brzmią jak z wypracowania gimnazjalisty (kwestia o "zaprzyjaźnianiu się" już stała się żartem wśród moich znajomych).
Przyznaję, pojawiają się w obrazie imponujące pod względem plastycznym momenty. Dzieło uczy przyjaźni, odpowiedzialności, szacunku, poświęcenia. Jest jednak wiele ciekawszych, bardziej porywających filmów, które spełniają to zadanie.


Filmy.pl to otwarty portal filmowy, który odwiedzać mogą nie tylko zaprzysięgli kinomaniacy, ale także zwykli fani kina, którzy wyjście do kina traktują jako dobrą rozrywkę. Wszystkim naszym użytkownikom polecamy naszą bazę najnowszych filmów, gorące recenzje kinowe, zwiastuny filmowe oraz galerie zdjęć. Organizujemy konkursy filmowe, w których można zdobyć atrakcyjne nagrody. Zapraszamy także wszystkich na nasze forum filmowe, gdzie można podyskutować na takie tematy jak ulubione filmy, gwiazdy ekranu, technika filmowa, muzyka filmowa, festiwale i nagrody filmowe, kina, filmy telewizyjne… i wiele, wiele innych tematów!














