Lisa (jak zwykle olśniewająca Laura Linney) jest pozornie spełnioną kobietą. Wziętą projektantką obuwia, ukochaną żoną, matką dorosłej, szczęśliwej córki. Pewnego dnia znika. Rozpacz męża (wiecznie cierpiący Liam Neeson) jest tym większa, gdy odkrywa, iż w życiu jego małżonki był inny mężczyzna (bardzo przekonująco odpychający Antonio Banderas).
Problemem nie jest to, że dość szybko poznajemy tajemnice Lisy. Kuleje warstwa uczuciowa filmu. Kto spodziewał się, że tak jak w przypadku Notatek o skandalu (poprzednie dzieło Eyre'a) będziemy mieć refleksyjny dramat utkany z dylematów moralnych, jest w błędzie. W Niewinnej wszystko wydaje się przerysowane, egzaltowane. Brak tu spójności, logiki, za to jest seria histerycznych zachowań, jak chociażby awantura przy partii szachów czy lament z powodu "odrażających dłoni" kochanka. Co gorsze nie brakuje zwyczajnie ckliwych scen, a podniesienie do rangi symbolu czerwonych szpilek wydaje się w zalewie płaczów i krzyków zaledwie tanim chwytem.
Najgorsze jest jednak to, że film nie wzbudza żadnych emocji. Kierujące bohaterami pobudki nie są do końca zrozumiałe, a ich reakcje wydają się zwyczajnie przesadzone. Nie sposób wiec sympatyzować z którąkolwiek z postaci, nikomu nie współczujemy, nikogo nie potępiamy. Po seansie jedyna refleksja to: "I po co to nakręcili?".
Problemem nie jest to, że dość szybko poznajemy tajemnice Lisy. Kuleje warstwa uczuciowa filmu. Kto spodziewał się, że tak jak w przypadku Notatek o skandalu (poprzednie dzieło Eyre'a) będziemy mieć refleksyjny dramat utkany z dylematów moralnych, jest w błędzie. W Niewinnej wszystko wydaje się przerysowane, egzaltowane. Brak tu spójności, logiki, za to jest seria histerycznych zachowań, jak chociażby awantura przy partii szachów czy lament z powodu "odrażających dłoni" kochanka. Co gorsze nie brakuje zwyczajnie ckliwych scen, a podniesienie do rangi symbolu czerwonych szpilek wydaje się w zalewie płaczów i krzyków zaledwie tanim chwytem.
Najgorsze jest jednak to, że film nie wzbudza żadnych emocji. Kierujące bohaterami pobudki nie są do końca zrozumiałe, a ich reakcje wydają się zwyczajnie przesadzone. Nie sposób wiec sympatyzować z którąkolwiek z postaci, nikomu nie współczujemy, nikogo nie potępiamy. Po seansie jedyna refleksja to: "I po co to nakręcili?".


Filmy.pl to otwarty portal filmowy, który odwiedzać mogą nie tylko zaprzysięgli kinomaniacy, ale także zwykli fani kina, którzy wyjście do kina traktują jako dobrą rozrywkę. Wszystkim naszym użytkownikom polecamy naszą bazę najnowszych filmów, gorące recenzje kinowe, zwiastuny filmowe oraz galerie zdjęć. Organizujemy konkursy filmowe, w których można zdobyć atrakcyjne nagrody. Zapraszamy także wszystkich na nasze forum filmowe, gdzie można podyskutować na takie tematy jak ulubione filmy, gwiazdy ekranu, technika filmowa, muzyka filmowa, festiwale i nagrody filmowe, kina, filmy telewizyjne… i wiele, wiele innych tematów!










